15 maj 2016

63. Nowy rozdział : Malec - szklany pantofelek.



Autorki opowiadania - Coco Deer , Lelo.



Niebieskie oczy wpatrzyły się w żółto-zielone z miłością i wszechogarniającą tęsknotą. Nim Alec się obejrzał, czuł smak ust ukochanego na swoich wargach. 
- Kocham cię, Alexandrze - wyszeptał czarownik, po czym pocałował go po raz kolejny, jednak tym razem zrobił to namiętniej i z większą pasją niż wcześniej.
On także go kochał. Kochał go całym sercem i duszą... Kochał jak nikogo innego na tym marnym świecie. Magnus nadawał sens jego istnieniu. Przy nikim innym nie czuł się tak jak przy nim.
- Uszczypnij mnie i powiedz, że to nie jest sen - poprosił cicho Alec. 
Czarownik spojrzał na niego pełnym gorącego uczucia spojrzeniem. 
- Nie jest - powiedział, delikatnie muskając ustami szyję niebieskookiego.
Nephilim nie pozostawał bierny na te pieszczoty. Drżącymi rękoma starał się rozpiąć białą koszule czarownika, kiedy ten gładził go po umięśnionych ramionach. Ich pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i śmielsze. Nim się obejrzeli, leżeli na łóżku. Siedzący na kolanach kochanka Magnus spojrzał na niego kocimi oczami. W zmierzwionych, rozczochranych włosach i z wypiekami na twarzy Alec wyglądał naprawdę uroczo. Uśmiechnął się słabo. Mógłby oglądać ten widok godzinami. 
- Ja też cię kocham, Magnusie - wyszeptał Nephilim, jakby w odpowiedzi na wcześniejsze wyznanie czarownika.
- Zaraz będziesz miał okazję udowodnić mi jak bardzo...
Zduszony jęk wyrwał się z ust Nephilim, gdy Podziemny obsypywał pocałunkami jego nagi tors. Serce biło mu jak szalone, a całym jego ciałem wstrząsały dreszcze. Magnus działał na niego jak gorączka. Drącymi dłońmi próbował rozpinać kolejne guziki koszuli ukochanego. Gdy zaś udało mu się tego dokonać, usłyszał dźwięk rozsuwanego rozporka...


Kategoria : Fanfiction.