28 cze 2016

118. Nowy Rozdział : W pogoni za historią.




Autorka opowiadania - Kuroneko.



-[...]Widziałem ludzi, u których połowa mózgu jeszcze funkcjonowała i jakiś debil wpadł na genialny pomysł „ratowania ludzkiego życia”. Zbyt zdrowy na śmierć, zbyt upośledzony, by żyć, ale rodzina przeszczęśliwa, bo przecież ich ukochany tatuś, czy siostra oddychają i jeszcze przez najbliższe kilka lat będą przyklejeni do łóżka z zachowaniem temperatury powyżej trzydziestu stopni.

- A dalej? - spytał Soujirou, gdy zamilkłem na dłuższą chwilę, wsłuchując się w wiatr szumiący w alejkach cmentarza.

- A dalej nie ma już nic. Po wyłączeniu jednostki sterującej wszystkim, reszta organizmu nie wie, co robić i po kolei wygasza się wszystko, co jeszcze pozostawało w ruchu. Najgorsze jest ponoć odwrócenie sytuacji i przerwanie krwiobiegu podczas pełnej świadomości mózgu. Wiesz, postrzał w komorę serca lub aortę, rozszarpanie klatki piersiowej lub jamy brzusznej i inne takie. Można też wpłynąć na zachowanie organów i użyć odpowiedniego środka, powiedzmy takiej insuliny, żeby organizm w naturalny sposób się wykończył nawet nie orientując, że coś jest nie tak. Jak chodziłem do ósmej klasy, to sąsiad co ze mną siedział w ławce miał myszy. Pewnego dnia mu się rozmnożyły i nie miał co z nimi zrobić. Jedną wpuściliśmy do zalanego do połowy akwarium, dwie do klatki węża, kolejną udusiliśmy w misce próżniowej… - Hei, do kurwy nędzy, przestań natychmiast!!!! - pozostałym trzem dawaliśmy ukradzioną z barku jego matki wódkę zamiast wody. Oglądanie tych małych gryzoni, jak walczyły o życie było komiczne. Nie, żeby miały jakieś szanse, czy coś, ale i tak do ostatniej chwili jest taki dreszczyk niepewności, czy uda ci się przełamać cudzy instynkt przetrwania i odbierzesz życie. Podobno jego matka potem odkryła, jak kolejny miot podpalał przez szybę na słońcu i trafił do psychologa, czy coś takiego, a teraz jedzie na prochach.


Kategoria : Fantasy.