6 lip 2016

129. Nowy Rozdział : Tears dont fall.




Autor Opowiadania - Edi.



Gdy wyszła, zamierzałem w końcu się przed kimś wygadać. Potrzebowałem wsparcia, a ten dzieciak tutaj to mój jedyny przyjaciel.
- Wiesz jaki miałem dzisiaj dzień? – powieziałem a mój ton głosu sugerował że tonie będzie fajna historia.
- Jaki? – spytał chłopiec.
- Ci debile znowu mnie pobili. A ten kretyn Szymon, jakby mnie szantażował. Ogólnie... masakra – Zakończyłem zdanie uśmieszkiem, by sytuacja nie była aż tak poważna.
- O co szantażował? – dopytywał między kęsami jedzenia.
Ja grzebałem w talerzu, nie wiedząc dokładnie czy chce mi sie jeść.
- Nie wiem... Zabrzmiało to tak jakby chciał mnie zatrzymać przy sobie. Że mnie lubi, ale w jakiś sposób którego nie rozumiem... – Zastanawiałem się, zachodząc coraz głębiej w swoją głowę. Nie rozumiałem zachowania ani intencji tego człowieka.
Najchętniej, wymazałbym z pamięci kilka ostatnich dni. Nie chce tego dziwnego gościa w moim życiu. Ale... zazdroszczę mu tej umiejętności manipulowania ludźmi.
- Pogadaj z nim po prostu.
- Nie moge, nie wiem czy wogóle pójde jutro do szkoły.
- Weź, Edyta... Głupoty pierdzielisz – Po tych słowach nastała cisza. On jadł, ja dopiero zaczynałem. Doszedłem do wniosku że jedzenie nie może sie zmarnować.
Tak, pierdziele. Ale to życie mnie do tego zmusza.


Kategoria : Dramat.