20 lip 2016

148. Nowy Rozdział : Bullet





Autor opowiadania  - Edi.



A potem widziałem jakiś las. I Leo w białej sukience. Tak, mam zwidy. Leo nie nosi sukienek. Jest na to za ostra.
Wiedziałem że to ona lecz miała dłuższe o wiele włosy. Opierając sie o powalone drzewo, miotała nimi jakby w slow-motion.
Uśmiechała sie do mnie, kusząc. Gdybym coś miał to by mi stanęło.
Była mocno pomalowana, jak ostatniej nocy.
Jej obraz przyciągał moje oczy. Wiedziałem że to nie jest naprawde ale chciałem do niej podbiec, zerwać tą białą sukienke i leżeć z Leo na tym drzewie.
Usłyszałem własny oddech.
Obraz zniknął.
Przestraszyłem sie.
- Leo? – zapytałem w przestrzeń.
Aha... wiem o co chodzi.
Siedziałem na trawie, po mojej lewej był magazyn. Świeciło słońce.
Zdezorientowany, rozglądałem sie wokół. Mrużyłem oczy które sie kleiły.
Parsknąłem, przecierając twarz ramieniem.
- Jak ja kurwa skończyłem w trawie? – pomyślałem wstając. Było to trudniejsze niż zwykle, bałem sie żeby nie upaść na prawą ręke.



Kategoria : Thriller.