30 lip 2016

154. Nowy Rozdział : Nigrum Cor: W pogoni za historią.





Autorka opowiadania - Kuroneko.




Zagryzłem wargę niemal do krwi i przetarłem oczy. Sam się zdziwiłem, gdy moje dłonie zmoczyły się łzami. Powoli wstałem, odetchnąłem głęboko i zszedłem na dół do czekającego na mnie dzieciaka. Wciąż tam siedział tak, jak go zostawiłem, lecz już przed pustymi naczyniami.
- Komunikuje się z tobą fatalnie, ale przynajmniej się słuchasz, jak już dotrze do ciebie, co masz robić - mruknąłem bardziej do siebie, niż do chłopaka. Powęszył w powietrzu, odchylając głowę nieco w górę i podszedł do mnie, po czym trącił nosem i „wytarł” bokiem głowy w moją bluzkę. Dopiero po chwili zorientowałem się, że było to psie łaszenie się. - Nawet ty się nade mną litujesz, co? - prychnąłem i pogłaskałem go energicznie za domniemanym psim uchem. Było tam. Dzieciak zapiszczał cicho płaczliwie.
Tylko jak ja go… a gdyby tak kazać mu zmienić formę na zwierzęcą i w niej pozostać… nie, to niedorzeczne! Doskonale zdawałem sobie sprawę, że dla ludzkiego organizmu Genusmuto dłuższe pozostawanie w zwierzęcej postaci było męczące i skończyłoby się gorzej, niż ustawa przewiduje. Z góry dobiegło mnie charakterystyczne skrzypienie drzwi, najwyraźniej Soujirou się mimo wszystko obudził przeze mnie i chciał teraz sprawdzić, co robię.
- No to ch*j bombki strzelił, choinki nie będzie - mruknąłem cicho, czując, jak wzbiera we mnie panika. Zamknąłem oczy w oczekiwaniu na najgorsze.
- Hei - usłyszałem za sobą rozespany głos aktora. Niemal widziałem oczyma wyobraźni, jak mężczyzna przeciąga się za mną i ziewa. - Myślałem, że wrócisz trochę wcześniej, mogłeś zadzwonić, że przedłużyło ci się to spotkanie w szkole




Kategoria : Yaoi.