6 wrz 2016

217. Nowy rozdział: Bullet.





Autor opowiadania - Edi.



Paląc, odpisałem na kilka smsów od siostry. Przecież nadal jestem dziewicą i właśnie spędzam czas z kumplem.
Potem zadzwoniłem do Festera.
- Hej cioto. Jak to sie stało że spałem na trawie? – zapytałem, udając złego.
- A skąd mam wiedzieć. Ja obudziłem sie już w domu – powiedział. Zastanawiałem sie co pił albo ćpał.
- Dzisiaj w nocy to sie powtórzy. Wpadacie do mnie... Znaczy do Leo i chlamy.
- Hej, spoko pomysł. Przekaże chłopakom. A o której?
Zastanowiłem sie.
- Jakoś po 17, wbijajcie.
- No dobra. To do potem.
- No, czekam – Zakończyłem połączenie i rzuciłem telefon na materac. Stanąłem w drzwiach balkonowych opierając sie o nie.
Założyłem dżinsy i zacząłem oglądać telewizje. Tak minęło następne kilka godzin.
Kończąc paczkę chipsów, usłyszałem że moja dziewczyna zbiera sie do wyjścia.
- Już wychodzisz? – zapytałem, oglądając teledysk.
- Tak. Laski są w centrum – Dziewczyna wzięła torebkę ze stołu i podeszła do kanapy. Wpatrzyla sie w telewizor.
- Widze maz bardzo ambitne plany na wieczór... – zadrwiła.
Uśmiechnąłem sie.



Kategoria: Przygodowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz