7 wrz 2016

219. Nowy rozdział: Kwestia sporna.





Autorka opowiadania - Kometa.



- Moi rodzice, moi wujkowie, moi dziadkowe. Każdy z nich poślubił swoją szkolną miłość i może dlatego czasami są wszyscy ze sobą tak bardzo nieszczęśliwi. A ja znowu chciałem się wpasować Scorp. Chciałem być tym synem wybrańca nawet jeśli minęło już tyle lat od tych wydarzeń. Wszyscy zawsze uważali pokładali we mnie największe nadzieje, a ja zawiodłem ich na każdej możliwej płaszczyźnie. James gra w Quidditcha, Lily jest aurorem, a ja? Zmieniałem pracę praktycznie co kwartał, pracowałem nawet w mugolskich zawodach! I nie ukrywajmy, pomysł otwarcia klubu nocnego niezbyt spodobał się matce. Do tego te wszystkie artykuły o moich problemach przez ostatni rok? To doprowadzało ojca do szału. No i wszcząłem bójkę w mugolskim barzem, prawie wyjawiłem sekret czarodziejów i byłem o krok od Azkabanu!
Scorpius patrzył zatroskanym wzrokiem na swojego przyjaciela. Ze zrezygnowaniem oparł się o blat stołu i potarł kolana dłońmi w geście podenerwowania.
- Wiesz przecież, że te rzeczy nigdy nie miały dla mnie znaczenia-
- Właśnie-



Kategoria: Fan fiction.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz