9 wrz 2016

222. Nowy rozdział: Zaginiona przeszłość.





Autorka opowiadania - Maggie. 




(...)— Puszczaj! — krzyczę.
— Cii. — Słyszę tuż przy uchu.
Chcę krzyknąć po raz kolejny, ale nieznajomy zakrywa mi usta. Zaczynam jeszcze bardziej szamotać się z naiwną nadzieją, że być może uda mi się uciec.
Głupia ja.
Przestaję się wyrywać, żeby dać wrogowi do zrozumienia, że wygrał. Oczami wyobraźni widzę, jak kąciki jego ust podnoszą się, a mnie ogarnia obrzydzenie.
— Grzeczna dziewczynka — szepcze mi do ucha.(...)
 Przede mną staje młody chłopak — jego zielone tęczówki powodują, że po plecach przechodzi mnie dreszcz. Nie ten, który mnie złapał. Jest to bardzo znana mi osoba. Mój przyjaciel. Przyjaciel, który jest z nimi. Nie, nie zdradził mnie, bo zrobili mu pranie mózgu, ale to i tak boli. Widzę jego twarz, na której pojawia się wyraz obojętności. To jeszcze bardziej boli i zbiera mi się na płacz. Mam wrażenie, że ktoś wyrywa mi kawałek serca i nie chce go oddać. Jeszcze nigdy nie czułam się tak opuszczona.
On mnie nie poznaje
W gardle pojawia mi się wielka gula. Wargi mi drżą. Usilnie przełykam łzy. Nie chcę dopuścić do tego, żeby oni je widzieli. Nie dam im tej satysfakcji. Chcieli mnie zranić? Udało im się. Doskonale wiedzieli, jak to zrobić.
Po moim policzku niestety spływa łza. Chcę ją otrzeć, nim ktoś zobaczy, że płaczę, ale nie mogę ruszyć dłonią. Przeklinam w myślach. Gdyby chłopak był sobą i dowiedział się, że przez niego mnie złapali...
— Sądziłaś, że nam uciekniesz? — Słyszę znienawidzony głos.(...)



Kategoria: Science fiction.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz