14 wrz 2016

232. Nowy rozdział: Tale as old as time.





Autor opowiadania - poznyluty.



Lily westchnęła głęboko, wręcz teatralnie. Rose było znacznie bliżej do wiecznie nierozgarniętego Albusa albo bujającego w obłokach Louisa niż do porządnych dziewcząt. Nie zdziwiłaby się, gdyby pewnego dnia ten nieokrzesany rudzielec postanowił wyemigrować do dormitorium chłopców. Pewnie byłoby jej tam lepiej; nikt nie robiłby jej wywodów o to, że poprzedniego dnia się nie umyła albo że kawałek zachomikowanej pod jej łóżkiem pizzy sprzed tygodnia zaczyna już tak śmierdzieć, że muszą oddychać przez bluzki i otwierać okna, by wytrzymać w pokoju choćby kilka minut.
Rose była taka... chłopięca. Może wyglądem przypomniała dziewczynę, ale mentalność miała istnie chłopięcą. Być może wpłynęło na to wychowanie w otoczeniu tych dwóch gnojków - brata Lily i jej kuzyna, a może Rose Weasley po prostu lubiła śmierdzieć i jeść stare żarcie.



Kategoria: Fan Fiction.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz