25 lut 2017

404. Nowy rozdział: Afterlife.




Autor opowiadania - Edi.



Siedząc tak pod ścianą dłuższy czas, nie odczuwałem głodu czy potrzeby oddania moczu. Jedyne na co przyszła mi ochota w ciągu wczorajszego dnia to papieros, ale nie poprosiłem o niego. Nie było nawet kogo, chociaż... ten metal...
Karol nie przychodził dłuższy czas. W piecu nadal się paliło. Jednak, jakieś głosy w głowie podpowiadały mi że mój pozorny spokój niedługo zostanie zakłócony.
Ogarniałem pomieszczenie wzrokiem raz za razem, co chwilę tęsknie spoglądając na skrawek nieba widoczny za oknem. Było błękitne, zachęcało do wyjścia na powietrze... 
Załamywałem się za każdym razem, gdy docierało do mnie. że jeszcze długi czas nie odetchnę tym zimny powiewem, który zwykle podczas powrotów ze szkoły smagał i rozwiewał moje włosy...
Zatopiony w marzeniach o wolności,, nie usłyszałem zbliżających się kroków. Podskoczyłem, gdy do rzeczywistości przywołały mnie otwierane drzwi. 



Kategoria: Młodzieżowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz